poniedziałek, 15 lipca 2013
niedziela, 14 lipca 2013

Nie chciałam się znów rozstawać z Gdańskiem. Dlatego osiadłam sobie niedaleko, jeszcze chyba w granicach miasta, a może tuż za. Poza tym przeprowadzka była tańsza, bo blisko. Urodzona i wychowana w mieście, a nigdy nie byłam typowym mieszczuchem, tak naprawdę nie lubię miasta z jego kurzem i wiecznym pośpiechem. Miasto ma swoje uroki i plusy, ciepła woda w kranie, kaloryfery, blisko do sklepu i w ogóle wygodnie. W zasadzie postąpiłam nierozsądnie. Bo im człowiek starszy, tym bardziej powinien do takich właśnie wygód dążyć. Żeby i aptekę i lekarza mieć blisko, żeby się nie martwić o opał na zimę i przeciekający dach. A ja odwrotnie.

Powinnam w zasadzie zamieszkać pod szpitalem, ale nie chcę żyć już tylko myśląc o coraz szybciej wyczerpującym się zdrowiu. Co prawda kiedyś pewna osoba napisała do mnie o mnie na gg, myśląc, że pisze do kogoś innego, że ta taisha to tylko się nad sobą użala, kiedy zaczęłam na blogu opisywać swój pobyt w szpitalu, ale to było wredne i nieprawdziwe. Nie użalam się i nie mam zamiaru. Ale lata lecą i nikt nie robi się młodszy ani zdrowszy. Pisząc osobiste blogi, ludzie dzielą się swoim dniem codziennym, przemyśleniami, emocjami, a nie wszystko w życiu jest radosne. Te słowa zabolały i w jakimś sensie mnie zakneblowały. Bo jak tu pisać jak dawniej, gdy ktoś takie wysnuwa z tego wnioski. 

Czytuję różne blogi, wesołe i smutne, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że ktoś się użala nad sobą pisząc, że mu źle albo że jest chory. Po to są te blogi, by pewne rzeczy z siebie wypisać. Zawsze uważałam, że to pomaga. Jest takie, coś o czym może nie wszyscy pamiętają w dzisiejszych czasach, staromodne i chyba coraz częściej wychodzi z powszechnego użycia. Nazywa się to szacunek dla drugiego człowieka. Może warto o tym pamiętać. Złe słowa choć szeptane w ukryciu komuś na ucho, pozostają złe i naprawdę ranią, a nierzadko obracają się przeciwko tym, którzy ich używają. No i ta obłuda, u mnie w komentarzach na blogu były z tej strony zachwyty i wyrazy przyjaźni, a po cichu całkiem coś innego :D. Zatem na pewno warto nie mylić numerów na gg, jeśli się ma dwulicowe poglądy :D.

Tak więc wbrew logice i co by się nad sobą nie użalać ;), zamieszkałam z dala od cywilizacyjnych miejskich wygód, zawsze miałam talent do robienia sobie samej pod górkę i chyba mi już tak zostanie. Ale za to mogę znów chodzić boso po własnej trawie. Byle ostrożnie, bo Jantar namiętnie kopie pode mną dołki i z zapałem ozdabia teren, rozrzucając swoje zabawki i inne takie. Trzeba więc patrzeć, w co można ewentualnie wdepnąć, a w co nie za bardzo. Ale jak się widzi tę szczęśliwą psią mordę uśmiechniętą od ucha do ucha i od rana do wieczora, to można mu wszystko wybaczyć :):):)

 

13:40, taisha_te
Link Komentarze (2) »
środa, 10 lipca 2013

Trwa od wiosny. Jeszcze słychać rwetes towarzyszący budowie gniazda. Jeszcze trwa przeprowadzkowe szaleństwo. Jeszcze nie opadł kurz i zamieszanie. Ale już czuję się tu u siebie. Od początku zresztą. Domeczek. Otoczony zielenią, wymarzony.

Czy można pokochać jakieś miejsce od pierwszego wejrzenia? Można. Chyba mam szczęście do takich miejsc. Tylko potem opuszczać je tak trudno, gdy powieje wiatr, którym życie człowieka przegania i zmusza do wędrówki, by znowu gdzieś zaczynać coś od zera.

Jeszcze jedno miejsce na mapie życia? Jedno z wielu? Czy może już to ostatnie, skąd się nie ruszę dalej? Któż to wie. Ale zawsze każde kolejne wydaje się już tym ostatnim. Bo ile można wędrować i zaczynać od nowa. Nawet jeśli się lubi zmiany, w końcu kiedyś przychodzi czas, gdy marzy się o cichej przystani.

 

13:51, taisha_te
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 293
| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki: